Propozycje nowych podatków

Ministerstwo Finansów szuka ekspertów, którzy "wymyślą" nowe podatki. I w tym momencie w umyśle każdej zdrowo myślącej osoby rodzi się kilka pytań, zaczynając od najbardziej istotnego. Czy są nam potrzebne nowe podatki, skoro przecież według rządu sytuacja polskiej gospodarki jest dobra? 

Niestety ani na to jak i pozostałe pytania, nie znamy odpowiedzi pasującej do oficjalnej propagandy rządu. Dlatego chcielibyśmy zaprezentować wolnościowe propozycje podatków. Tak, brzmi to jak jakaś fanaberia, nie mniej propozycje te są warte wzięcia pod uwagę.

Z racji iż rządzący lubią obarczać obywateli kolejnymi podatkami i podwyżkami już istniejących, to mamy kilka propozycji bezpośrednio dla nich:

  • Polityczne bykowe - każda osoba z mandatem poselskim lub senatorskim w wieku minimum 40 lat i statusie cywilnym kawalera lub panny płaciłaby dodatkowe 30% podatku dochodowego naliczanego z wszelkich generowanych przychodów. 
  • Głosowanie partyjne - opłata dla każdego posła i senatora partii lub koalicji rządzącej w wysokości 100 zł naliczana każdorazowo za głosowanie według reżimu partyjnego.
  • Opłata łgarska - opłata dla każdego posła i senatora w wysokości 100 zł naliczana za każde kłamstwo wypowiedziane przez danego parlamentarzystę czy samorządowca.

Wymienione podatki byłyby zastrzykiem gotówki dla budżetu lecz dopiero następujące propozycje byłyby potężnym zastrzykiem gotówki:

  • Niespełnione obietnice wyborcze - opłata naliczana na podstawie sumy wartości wszystkich niespełnionych obietnic wyborczych:
    • przez prezydenta RP i przekazanej do spłaty w równej mierze wszystkim członkom partii z której wywodzi się prezydent.
    • partię rządzącą i przekazanej do spłaty w równej mierze wszystkim członkom partii rządzącej.
    • koalicję rządzącą i przekazanej do spłaty w równej mierze wszystkim członkom wszystkich partii wchodzących w skład kolacji.
  • Podatek nepotyczny - podatek za pokrewieństwo zatrudnionych osób w obrębie struktury jednostki publicznej (czy to rządowej czy samorządowej) i jednostek oraz spółek jej podległym w wysokości dodatkowych 30% podatku dochodowego, dla każdego spokrewnionej osoby.
  • Podatek karierowiczowski - każdy parlamentarzysta który przeszedł do spółki zależnej od państwa płacił dodatkowe 30% podatku dochodowego.

Rząd również promuje przekonanie, że małe podatki są dobre dlatego ale zapomina dodać, iż nie należy tworzyć nowych, a obniżać obecne czy wręcz je likwidować. Więc zgodnie wspomnianym rządowych duchem małych podatków prezentujemy kolejne propozycje:

  • Podatek urzędniczy - dodatkowy podatek dochodowy dla wszystkich urzędników w wysokości 5%. 
  • Opłata antyprzedsiębiorcza - opłata za wprowadzanie przepisów które uderzają w przedsiębiorców dla
    • prezydenta RP i każdego parlamentarzysty naliczana każdorazowo w wysokości 1 zł pomnożonej przez ilość firm aktualnie działających na terenie Polski.
    • każdego samorządowca (prezydenta, burmistrza, starosty, marszałka, radnego) naliczana każdorazowo w wysokości 1 zł pomnożonej przez ilość działających na terenie danego samorządu.
  • Podatek związkowy - dodatkowy podatek dochodowy dla każdego działacza związku zawodowego w wysokości 5% oraz dla każdego członka związku zawodowego w wysokości 2%.

Ostatnimi czasy na świecie pojawiają się trendy aby opodatkować rzeczy zyskujące popularność jak np. serwisy społecznościowe, więc i na tym polu też mamy propozycję:

  • Opłata discopolowa - podatek w wysokości 5% wszelkich przychodów każdej osoby, która słucha discopolo.

Powszechnie wiadomo, że nowe podatki podnoszenie istniejących podatków szkodzi gospodarce i przekłada się na uszczuplenie portfeli każdego z nas. W myśl zasady iż wyjątek potwierdza regułę, wskazane propozycje wyjątkowo przyczyniłyby się dla dla dobra kraju.